Blog
Karnawał w Sodomie
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
22 obserwujących 193 notki 740714 odsłon
Marek Różycki jr, 21 kwietnia 2017 r.

Pułapka 'świętego spokoju', czyli więcej ikry - mniej mimikry...

857 61 1 A A A
Mem

Sam Święty Spokój nie wystarcza do szczęścia! Człowiek potrzebuje osiągania czegoś. Zmierzania się z czymś… Poczucia Znaczenia. Doceny. Dobrego Słowa. Aprobaty. Akceptacji. Miłości. Inny zaś – Sławy. Władzy. Bogactwa. Pieniędzy. I bardzo wielu innych rzeczy, których nie osiąga się w SAMOTNOŚCI, a tylko w życiu społecznym. 

Zapalamy czerwone światełko i wrzucamy łyżkę dziegciu do beczki z miodem -- tak na marginesie rozważań: o spełnieniu,  'realizacji się w życiu'...   za cenę konformizmu.

Każdy musi mieć jakieś bodźce, „ostrogi”,  które mobilizują go do życia, do aktywnego działania. Musi czegoś chcieć, do czegoś dążyć, czegoś unikać, a nawet - bać się... Inaczej zaczyna zżerać go nuda a może być i spleen.  Traci zapał do wszystkiego, dziwaczeje, „choruje mu dusza i ma objawy ciała.” Nawet zwierzęta w ZOO, gdy nie muszą same zdobywać pożywienia, polować, ani obawiać się drapieżników, ulegają czemuś, co po ludzku nazywa się demoralizacją lub… depresją.

Podobnie jest w więzieniu, gdzie najcięższą karą jest „odsiadka” w izolatce, totalnym odosobnieniu, gdzie wprawdzie można walczyć ze swoimi myślami, to jednak tak bardzo trudno – choć jedną – zostawić przy życiu…

Osamotnieni, zmarginalizowani najczęściej kończą swój żywot za pomocą sznurka od bielizny lub w spotkaniu z jakże złudnym „światełkiem w tunelu”, które okazuje się być jeno światłem zbliżającej się lokomotywy… zbrutalizowanego życia, z którego to zderzenia – rzecz jasna – nie ujdą cało…

TEORIA PODPOWIADA: Życie wymaga aktywności w każdym obszarze i wymiarze. Codziennie trzeba ćwiczyć umiejętności, ale nie tylko trwania i przetrwania lecz – poszerzania własnych horyzontów, własnej jaźni,  doskonalenia talentów, wciąż na nowo zaprawiać się (sic!...) do gier z życiem i Twórczym współżyciem z bliźnimi.

Postanowienie sobie takiego zadania mocno się jednak komplikuje, gdy coraz trudniej jest z kimkolwiek się dogadać, gdy brak – mówiąc metaforycznie – „wspólnych lektur”, wspólnych doznań, bliźniaczej natury wrażliwości a i wychowanie odgrywa tu wielką, by nie rzec – zasadniczą – rolę. Brak tak zwanej KINDERSZTUBY, zachowań poprawnych oraz zdolności „wejścia w cudze buty” – nie da się nadrobić w wieku dojrzałym, kiedy osobowość człowieka jest już ukształtowana i do cna „dopełniona” – także życzeniowymi mniemaniami o własnej osobie…

Do współodczuwania, empatii – niezbędny jest wspólny poziom Wrażliwości. A tę się ma lub nie. Jakież pokłady siły i cierpliwości trzeba mieć, by każdemu z osobna tłumaczyć, jak krowie na miedzy, „w jakim kościele dzwonią”, gdy przekazujesz bliźniemu swój Zapis bądź Przekaz i nie znajdujesz potwierdzenia Odzewu, „odbioru” i oczekiwać, że jednak razem nadajecie na tak zwanych, słynnych, „wspólnych falach”…

TEORIA PODPOWIADA: Nie wolno przystać na stan i status „Śpiącej Księżniczki”, bowiem możemy już nie wybudzić się z LETARGU Myśli, Działań, Dążeń… Powinniśmy wypośrodkować pomiędzy spleenem bogacza, a rezygnacją z celów – pariasa i biedaka.

Najciężej jednak – wyrwać się z objawów zniechęcenia po kolejnej traumie odrzucenia, zmarginalizowania, by powstać na nowo, niczym Feniks z popiołów. Gdy po raz kolejny spalą twój „dom”, lub wyobrażenie, marzenie o nim -- jakże często nie masz już motywacji, by go w samotności odbudowywać, bowiem okazuje się to syzyfową pracą, ponad siły Nadziei na zmianę, odmianę okrutnie drwiącego Losu. Na lepsze...

Tak sobie myślę. A ku przestrodze strofy 'sarkastyczno-diaboliczne' z przewrotnym przekazem, -- znajomego mi, znakomitego poety:

DLA ŚWIĘTEGO SPOKOJU -- Józef Baran

dla świętego spokoju
zgódźmy się na czarne
mówić białe
załóżmy
że jakoś to będzie
gdy będziemy mówić „tak”
zamiast „nie”

dla świętego spokoju
nie sprzeciwiajmy się
gdy nam za to
będzie ktoś wkładał
do kieszeni srebrniki
(drugą ręką pieszczotliwie
zakładając coś na szyję lub wpinając w klapę)

dla świętego spokoju
nie wyrywajmy się
nie rzęźmy gdyż
pętla jeszcze mocniej
może się zacisnąć...


WIĘCEJ IKRY - MNIEJ MIMIKRY...!

W jednym z e-maili jakie przyniosła polonijna już jeno 'redakcyjna poczta', przeczytałem swoistą ocenę, czy może raczej pospieszną diagnozę przyczyn, wiecznie nurtujących nas – jako naród – problemów. Z tym, że winą za nieudolnie pokonywane „wiraże”, rodzime zapaści i kryzysy, obarcza się posiadane przez naszą nację „specjalne” cechy charakteru, składa na karb mentalności i ułomnego a właściwego nam – światoodczucia, spotykam się od dość dawna.

 

Natomiast z niemałym zdziwieniem dowiedziałem się z listu, że źródeł choroby należy upatrywać w tym, że „każdy z osobna ma swoje zdanie i gotów go bronić do upadłego”. Tak więc – „od młodych lat należy uczyć podporządkowywania się, bo gdy zjednoczy się myśli, słowa i czyny – naśladując przy tym najlepszych – znikną troski, kłopoty, kryzysy” itp., itd.  

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Kultura