Blog
Karnawał w Sodomie
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
22 obserwujących 193 notki 740714 odsłon
Marek Różycki jr, 8 kwietnia 2017 r.

Wisłocka w pigułce - z dala od filmu...

2260 36 0 A A A
Michalina Wisłocka w klubie "Hybrydy" na spotkaniu dyskusynym. Fot. Marr jr.
Było mi zwyczajnie przykro, kiedy powstał film o Michalinie Wisłockiej, a scenarzyści nawet nie porozmawiali ze mną… Od 1977 roku, kiedy to poznałem Michalinę -- starszą ode mnie o blisko 40 lat a ona zgodziła się być moją ‘przyszywaną babcią’, bo swoich nawet nie zdołałem poznać -- prawie codziennie się z Nią kontaktowałem telefonicznie, albo Ją odwiedzałem na Piekarskiej 5, m. 2  w 20 metrowym mieszkanku, naprzeciwko pomnika Kilińskiego. "Mieszkam tam, gdzie Kiliński ma mnie w d*pie...". Ona już wówczas miała problemy z sercem, bardzo niskim ciśnieniem. Pisała - siedząc na łóżku, albo w pozycji na wpół leżącej.  

 

Gdy podupadała na zdrowiu, robiłem Jej drobne zakupy,  wychodziłem na spacer z Jej ukochanym jamnikiem Dusiołkiem (uwielbiała poezję Leśmiana i stąd ta nazwa dla jamnika), a później -- strasznie  'męcącą'... Zgagą. Pod jej dyktando starałem się upitrasić jakąś kaszę manną, albo coś bardzo prostego w Jej mikroskopijnej, ciemnej kuchence. Ale przede wszystkim – rozmawialiśmy; Michalina była bowiem kopalnią wiedzy i uwielbiała wprost dyskusje, wymianę poglądów…

 

Nigdy tam nie spotkałem Jej córki, dr. Krystyny Bielewiczowej... Natomiast kilka razy odwiedzałem w jej mieszkaniu 'Za Żelazną Bramą' Michalinę, gdy ta była wypisywana ze szpitala lub ciężko chorowała i wówczas to musiała już być pod fachowym okiem córki; najczęściej – przeziębiała się wietrząc swoje bardzo mocno nasłonecznione, maciupeńkie mieszkanie…

 

Dzwoniłem do Michaliny, także wówczas, kiedy telefony mocno już podrożały, a Ona sumitowała się, że nie dzwoni teraz do mnie, bowiem... nie stać ją na telefony! I nie stać ją było na pielęgniarkę, choćby dochodzącą... A stało się to wówczas, kiedy sława już przeminęła, przyjaciele gdzieś się  „zapodzieli”… i prawie nikt o Wisłockiej nie wspominał. „Gotowałem się” w sobie, że ‘ta słynna i niezwykle pracowita Michalina Wisłocka’, autorka bestsellerów, która za darmo leczyła setki swych pacjentek, żyje w biedzie.

 

-------------------------------------------------------

 

'Metryki urodzenia - nie są żadną przeszkodą dla Przyjaźni ani Miłości' -- tego nauczyła mnie między innymi Michalina Wisłocka,  natomiast wybitny poeta i pisarz Tadeusz Nowak nauczył mnie, że zarówno Przyjaźń, jak i Miłość -- to otwarcie się na Prawdę drugiego człowieka. Nie zapomnę także Jego naczelnej "dewizy życiowej" : -- Nigdy nikomu nie wchodziłem w d*pę, chyba jako zadra...! A dziś tak trudno o Prawdziwą Przyjaźń, gdy wokół tylko osoby tak mocno zakochane w sobie..., zadufane, butne, stosujące "automarketing" oraz "autogloryfikację"... "Dumne są tylko indyki..." -- zwykł był mawiać Tadeusz i, oczywiście, miał był całkowitą rację.

 

Tadeusz i Michalina bezwiednie być może powtarzali za Zofią Nałkowską, że prawdziwie wielcy - są skromni, pełni POKORY, ba, nawet - NIEWIARY we własne możliwości, potencjał twórczy...;  bowiem "pokora jest matką olbrzymów".

 

Miałem szczęście, gdy przez ponad 10 lat -  codziennie spotykałem się w redakcji "Tygodnika Kulturalnego" z wybitnym poetą, pisarzem, TADEUSZEM NOWAKIEM, który z czasem stał się moim Przyjacielem. Obrywałem tylko wówczas, gdy na łamach "TK"  przemycałem kolumnę Jego wierszy lub szkic o Jego Twórczości czy obszerny fragment poetyckiej, baśniowej, magicznej prozy... Jakże często sypał w mą stronę aforystycznymi, sentencjonalnymi przekazami: "Nie ma nic bardziej groźnego, ubliżającego człowiekowi i męczącego - niż pospolitość", albo: " Lepiej z rąk durnia zginąć, niźli doczekać się od niego pochwały...!" Naszą przyjaźń rozłączyła śmierć; Tadeusz, zmarł w szpitalu w Skierniewicach.

 

 DLACZEGO O TYM PISZĘ?

 

Nie wiedziałem, że Michalina i Tadeusz świetnie się znają... Mieli swoje domki letniskowe w Bolimowie pod Warszawą. Kiedy po śmierci Tadeusza, co u mnie normalne, wpadłem w depresję, załamanie -- Michalina, której opowiedziałem, że straciłem mego Przyjaciela-Przewodnika-Mentora -- zdradziła mi, że to ona przeprowadzała reanimację Tadeusza w Bolimowie, zanim po pół godzinie przyjechała R-ka ze Skierniewic... Sama o mało nie przypłaciła tej reanimacji zawałem, bowiem i Ona chorowała na serce.

   

Ale stać Ją było na poczucie humoru (miała niesamowite wręcz poczucie humoru, a już szczególnie – na własny temat…), nawet wówczas, gdy w Szpitalu na Solcu leżała na oddziale intensywnej terapii. Kiedy Ją odwiedzałem, pewnego dnia usłyszałem bardzo głośne wyznanie... : " -- Marek !, zdradź mi, ile zarabiasz, to powiem Ci - czy Cię Kocham...!" Pacjenci, którym śmierć zaglądała już w oczy, śmieli się do rozpuku, ale nie do końca zrozumieli, pojęli przesłania tego "dowcipu"…

 

A to był taki „Homerycki śmiech” o znikomym wpływie człowieka na bieg  Historii… Ongiś śmiech znamionujący – pogardę bogów dla ograniczonych możliwości, jakie daje ludzka praca, czy  realizacja założonych planów i celów... Już Starożytni zdawali sobie sprawę z faktu, że jeżeli bogowie dotkną człowieka swym szyderstwem, przed fatum, przed Ananke, przed przeznaczeniem – nie uciekniemy, drodzy Czytelnicy.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Rozmaitości